SCENARIUSZ AKADEMII Z OKAZJI DNIA NAUCZYCIELA

 

 

NARRATOR:

 

Nauczyciel to przyjaciel, który od najmłodszych lat prowadzi nas za rękę  w dorosły świat. Mozolnie pomaga w zdobywaniu wiedzy. Dzięki niemu nieobce są nam tajemnice tego świata. Matematyczne labirynty są do rozwiązania, a wzory chemiczne czytelne. Nauczyciele wzbogacają nasz język, dbając o prawidłową i piękną polszczyznę. Zaznajamiają nas z pięknem naszej okolicy i naszego kraju. Poznajemy podwaliny naszej historii i kultury. Grono naszych dorosłych kolegów dopiero po latach docenia trud nauczycieli włożony przed laty w ich kształcenie i wychowanie. My powinniśmy już teraz doceniać wartość pracy wszystkich nauczycieli i pracowników szkoły i starać się jak najwięcej skorzystać z tego, co nam przekazują.

        Z okazji dzisiejszego święta dziękujemy Wam za poświęcenie, czas i cierpliwość, za cały ogrom przekazywanej wiedzy, za gorące serca i pomocne dłonie.

Swoją wdzięczność za trud włożony w nasze wychowanie, za dar nauki i cierpliwe, wspaniałe przewodnictwo na trudnej drodze zdobywania wiedzy, pragniemy wyrazić poprzez nasz program artystyczny, do obejrzenia którego serdecznie Państwa zapraszamy.

 

Recytator 1

Szanowne nasze Grono Pedagogiczne jest super, po prostu fantastyczne!

W dniu ich wspaniałego święta prosimy, by każdy zapamiętał,

że za trudną pracę z nami i okazane serce

chylimy głowy w ogromnej podzięce.

Korzystając z tej uroczystej chwili,

każdego nauczyciela piosenką lub wierszem uczcimy.

Teraz czas już zaprezentować dedykacje,

a z nimi szkolne rewelacje.

 

Recytator 2

Niejedna szkoła, niejedna szkółka,

znała przeróżne zioła i ziółka.

Choć ich nie było w żadnych zielnikach,

z niejednym ziółkiem Pan Dyrektor się stykał.

I choć chwast to pospolity, sami wiecie,

nikt głowy nie stracił na tym naszym świecie.

I za to kochamy Dyrekcję naszą, i dziękujemy,

bo dzięki Wam, ta szkoła jest miejscem,

w którym zawsze czegoś ciekawego się dowiemy.

 

NARRATOR:

Kolejne wierszyki i piosenki dedykujemy Paniom, które uczą w naszej szkole najmłodsze dzieci. Prosimy o uwagę Panie ze świetlicy oraz wychowawczynie zerówki i klas I, II, III.

 

Recytator 3

Ten dzień przywitamy od rana ładną piosenką.

Ten dzień powszedni, zwyczajny, od niejednej milszy niedzieli,

bo dzisiaj przecież jest święto naszych nauczycieli.

 

Piosenka „ Nasza Pani”

           Ile słoni jest w Afryce,

           czy są ludzie na Księżycu,

           co król jada na śniadanie,

           gdzie nietoperz ma mieszkanie?

           Nasz Pani wszystko wie!

                                                 Za to dzisiaj w dzień świąteczny

                                                 każdy z nas jest bardzo grzeczny.

                                                 Dziś piosenkę zaśpiewamy,

                                                 na bębenku zastukamy,

                                                 bo dziś święto Pani jest.

 

Recytator 4

W najmłodszych klasach miłe Panie,

uczą dzieci z sercem i oddaniem.

Dzięki nim każdy pierwszaczek

wymyśla kolorowy szlaczek.

Poznaje losy Murzynka Bambo

lub śledzi przygody psa Lambo.

Uważnie czyta „Awanturę o Basię”

i siedzi wzorowo w klasie.

Uczy się kolejno różnych literek,

wie, że w dzienniku ma swój numerek.

A gdy czasem dziecku coś nie wychodzi,

pani pociesza: „Nie martw się nic nie szkodzi”.

Te panie od nauczania początkowego

wciąż wnoszą wiele dobrego i wartościowego.

 

Recytator 5

Praca wychowawcy, to praca niełatwa,

bo często leniwa i krnąbrna jest dziatwa.

Kocha ona figle i chętnie się czubi,

lecz stroni od książki, uczyć się nie lubi.

Trzeba dużo zdrowia, dużo czasu stracić,

aby umysł ucznia rozwinąć, wzbogacić.

Który, gdy dorośnie, dopiero zrozumie,

jak jest w życiu ciężko, gdy się mało umie.

Dziś, gdy obchodzimy Dzień Nauczyciela,

gdy szkoła w odświętne szaty się ubiera,

wdzięcznych ludzi dłonie zgodnie brawa biją,

wszyscy wychowawcy niech nam sto lat żyją.

 

Piosenka „Imieniny szkoły”

Każdy z nas ma dzień imienin:

Marek, Czarek, Basia, Krysia.

Swych imienin nie ma szkoła,

więc je ogłaszamy dzisiaj.

        Ref. Życzymy szkole na imieniny

                ścian kolorowych i ławek zdrowych.

                Wiele hałasu tylko z radości

                życzymy szkole dziś.

Dzisiaj szkoła piękna pani,

dzisiaj kwiatów nikt nie zliczy,

dziś życzenia jej składamy

białą kredą na tablicy.

         Ref. Życzymy szkole na imieniny,

                 by same piątki były jej gośćmi.

                 I miała zawsze wesołą minę,

                 życzymy szkole dziś.

 

Recytator 6

Nasz Pani umie sobie radzić z nami.

Nasza pani, gdy jesteśmy rozhukani,

nie strofuje nas, nie gani,

lecz po dzwonku, stojąc w drzwiach pyta:

„Czy już mogę ze swoją klasą się przywitać?”

Kiedy lekcji nie umiemy czasem,

pani smutnie spogląda na klasę.

„Przecież w naszej szkole nie ma leni…

Kto was dzieci tak nagle odmienił?

Może grypa, bo znów szerzy się w mieście?

Tak, na pewno chorzy jesteście!”

A nam wstyd, już się nikt nie ośmieli

leniuchować do następnej niedzieli.

Gdy nikt pani nie zasmuci od rana,

każda lekcja jest miła, jak święto.

Radość pani jest nagrodą dla nas

i najmilszą do pracy zachętą.

 

Recytator 7

My jesteśmy najzwyklejsze dzieci.

Mowa! Aniołkami nas nie nazwiesz.

Zdarza nam się bić, przeszkadzać, śmiecić

i po prostu robić pani na złość.

Zdarza nam się lekcji nie odrobić,

brudne łapy mieć i kleks w zeszycie.

Panie wiedzą, że nic się nie da zrobić,

inni nie będziemy, takie jest życie.

Jak są złe, to człowiek też się boczy,

dobre, to im gotów wleźć na głowę.

No i tak się nasze życie toczy,

czasem szare, czasem kolorowe.

Ale nie jest tajemnicą dla nich, ani dla nas,

że choć się czubimy, to w gruncie rzeczy

bardzo się lubimy.

 

Piosenka „ Słowa dla naszej Pani”

Wiele pięknych kwiatów znamy,

tulipanów, róż i bzów.

My dla naszej Pani mamy,

najpiękniejsze kwiaty słów.

         Ref.  Słowo miłość, za jej troski.

                 Słowo wdzięczność, za jej trud.

                 Dar to skromny, dar uczniowski,

                 wyśpiewany z serc jak z nut.

Wiele gwiazd na niebie błyszczy

i srebrzysty płonie nów.

Dziś dla Pani mamy wszyscy

najpiękniejsze gwiazdki słów.

         Ref.

Niech nam Pani dziś wybaczy,

żeśmy byli czasem źli.

I z uśmiechem niech popatrzy,

bo co złego, to nie my.

         Ref.

Wchodzą dziewczynki z fletami i grają jeszcze dwie zwrotki tej piosenki.

 

NARRATOR:

W dniu dzisiejszym pragniemy również gorąco podziękować Paniom z biblioteki i czytelni za życzliwość i pomoc w wyborze najciekawszych książek.

 

Recytator 8

Jest miejsce, w którym zanurzasz się w świecie marzeń.

Tam jesteś świadkiem najróżniejszych zdarzeń.

Ta bajeczna kraina zwie się czytelnią.

Przyjdź do niej, a wszystkie pragnienia ci się spełnią.

Tam miła pani czasopismo ci poda

i kilka ważnych słów od siebie doda.

I już wiesz wszystko o ciekawych krajach,

o życiu muchy, konia i o majach.

Gdy dręczą cię pytania i problemy duże,

poszukaj odpowiedzi w codziennej lekturze.

Jeśli chcesz poznać biografię znanej pisarki,

koniecznie zwróć się do pani bibliotekarki.

Te właśnie sympatyczne panie

do swej pracy bardzo przywiązane.

To dzięki nim jesteś jak gołąb skrzydlaty,

który poznaje wciąż nowe, nieznane światy.

 

 

NARRATOR:

Teraz następne życzenia. Pani Pedagog życzymy mało urwisów i tylko miłych kontaktów młodzieżowych. Księżom i Paniom Katechetkom – błogosławieństwa Bożego oraz spokojnego roku szkolnego. A paniom, które korygują wady wymowy – wielu sukcesów zawodowych.

       Cierpliwość nauczycieli i pracowników obsługi również w naszej szkole jest często wystawiana na próbę, za co dzisiaj szczerze przepraszamy i zapraszamy do obejrzenia programu satyrycznego pt. „Lekcje wytrzymałości”.

 

                                                       Scenka humanistyczna

 

Nauczycielka:
Powiedz Filipku jakieś zdanie w trybie oznajmującym
Filip:
Koń ciągnie wóz.
Nauczycielka:
Dobrze. A teraz powiedz to samo zdanie w trybie rozkazującym.
Filip:
Wio!!!
Nauczycielka:
Siadaj! Jedynka.
Filip:
Nauczycielu, czy ci nie żal
Nauczycielu, nie stawiaj pał.
Nauczycielka:
Dobrze, dam ci ostatnią szansę. Słuchaj uważnie.
Ja się myję, ty się myjesz, on się myje. Jaki to czas?
Filip:
Sobota wieczór, proszę pani!
Nauczycielka:
Filipku, ta szkoła jest dla dzieci, a nie dla osłów.

 

Kasia:
(podchodzi do Filipa i śpiewana melodię ,,Tak bardzo się starałem” )
Tak bardzo się starałem,
Ale coś mi wyszło źle..
Nad książką tak ślęczałem,

Powiedz, czemu nie udało się.

 

Nauczycielka:
Zaraz sprawdzę Kasiu, jaki z ciebie ósmy cud świata.
Może mi powiesz, kim został król Kazimierz Wielki po śmierci Łokietka?

 

Kasia:
Sierotą, to przecież oczywiste.

 

Nauczycielka:
Ucz się tak dalej, a będziesz sprzedawać pampersy. Uwag przy twoim nazwisku też jest wiele
(czyta:)
W trakcie lekcji uprawiała ziemię cyrklem w doniczce.
Wysłana w celu namoczenia gąbki, wróciła z mokrą głową i sucha gąbką
Nie wiesza się w szatni.
Na lekcji dłubie w nosie i mówi, że to jak narkotyk.
Zjada ściągi po klasówce.
Chyba ci oszczędzimy w tym roku wrażeń związanych z przejściem do następnej klasy.

 

Filip:
(podchodzi do Kasi i śpiewa na melodię ,,Prząśniczki” )
W lustereczko patrzy jak anioł dzieweczka,
Ćwiczy w nim grymasy, maluje usteczka - bis
Ref.

Ucz się, ucz dziewczyno, póki na to czas,
Uroda przeminie, będziesz krowy paść.
                        Pudrowane liczka i mini spódniczka.
                        Najważniejsza sprawa – to szkolna zabawa – bis
                        Ref...

 

Nauczycielka:
W tych ławeczkach siedzą znudzeni uczniowie.
Plączą ciągle plączą, pusto mają w głowie.
Ref...
Tego kłębowiska nie rozsupła nikt,

W kwietniu na sprawdzianie
Będzie wielki wstyd.

 

Z przedmiotów humanistycznych jesteście totalne zera kochani.

Uczeń 1:
My, proszę pani, z języka angielskiego jesteśmy orłami.
My z postępem idziemy i pracę w krajach Unii Europejskiej znajdziemy.
W przyszłości po świecie będziemy się włóczyć,
Po co więc zbędnych rzeczy mamy się uczyć.

Nauczycielka:
Przypomnijcie sobie co Mikołaj Rej powiedział:
Uczniowie:
Niech narody wszystkie znają, że Polacy nie gęsi i swój język mają.
Nauczycielka:
Już nie mogę doczekać się przerwy,
Może ona ukoi moje nerwy.
Uczniowie:
My też!
Uczniowie:
(śpiewają na melodię ,,Czerwone jabłuszko”)
Lecą pały, lecą ,
każdego tygodnia,
chociaż ja się uczę ,
od wieczora do dnia.
Chociaż ja się uczę,
nic mi nie wychodzi,
chyba ta nauka,
zaczyna mi szkodzić.

 

                                            Scenka matematyczno – przyrodnicza

 

Uczeń 2:
Teraz będą przedmioty ścisłe, zagadkowe,
te co niesłychanie męczą moją głowę.
Codziennie siedzę, główkuję,
a i tak nic z nich nie kapuję.
Ułamki, zadania, Twierdzenie Pitagorasa,
zawsze rozwiążę wtedy, kiedy pomoże mi klasa.

Uczeń 3:
Cicho, idzie!
Nauczycielka:
Oddam wam sprawdziany, które wypadły poniżej wszelkich norm unijnych.
(wyczytuje uczniów i oddaje sprawdziany)

Ściągalski – pozbawiony pomocy naukowych, do matematyki nie masz głowy. Z przyrodą jest jeszcze gorzej. Posłuchajcie co napisał nasz orzeł:, ,, Choroby są rozpowszechniane przez prasę, radio i telewizję” ,, Układ oddechowy służy do wydalania płuc z organizmu” Ściągalski, za to dzieło, ja najchętniej wydaliłabym ciebie z klasy.

Ściągalski:
(na melodię ,,Gdybym miał gitarę”
Gdybym miał ściągawkę, to bym radę dał.
Znaleźć pole takiego romba,
który rysuję sam .
                
         Ta pała, to przez ściągawkę,
                          gdybym ja ją miał .
                 
         Za ten prosty, prościutki sprawdzianie,
                          piątkę bym dostał
Pani mówi: ośle, coś ty tu zdjełał?
Skąd te wzory, jakieś leniotwory,
coś mi nabazgrał .

Nauczycielka:
Jest jeszcze jedna bardzo oryginalna praca. Orbitożujka, powiedz mi do czego wykorzystywany jest prąd?

 

Orbitożujka:
Do dojenia krów i innych ptaków domowych

 

Nauczycielka:
Chętnie spróbowałabym tym prądem wydoić z ciebie ociupinkę wiedzy.

Uczniowie:
(śpiewają na melodię ,,Hej bystra woda”)
Hej bystra woda, bystra wodicka,
pytała dziewczę matematycka .
Hej ptasi móżdżku, ofermo jedna,
przez ciebie w klasie niska średnia .
Hej powiadają, hej powiadają,
że ściągaweczki pozabierają.
Na naszą zgubę i na niedolę
nie będzie można ściągać w szkole.

 

Uczeń 3:
My matematycy wielcy, co ułamków nie pojmujemy,
na litość i zrozumienie pani oczekujemy.
Błagamy, by nam pani złych ocen za kartkówkę nie wstawiała
i na naszą poprawę poczekała.

Nauczycielka:
Pracusińska, ja nie rozumiem na jaką ocenę ty chcesz się poprawić. Tyle razy już ci tłumaczyłam, że szóstka to już koniec skali.

 

Pracusińska:
Myślałam, że może nowe rozporządzenie wydali.

 

Nauczycielka:
Oceny wstawiam, ponieważ uważam, że prawdopodobieństwo metamorfozy twoich koleżanek i kolegów jest równe zero lub mniej. Oni nawet dobrze liczyć nie umieją.

Uczeń4:
Po co
nadwyrężać szare komórki mam.
Excell policzy za mnie sam.
Teraz na topie jest informatyka,
wszyscy mamy na jej punkcie bzika.

 

NARRATOR:

Zebraliśmy się tutaj wszyscy, by wypowiedzieć w ten dzień uroczysty ogromną wdzięczność  dla nauczycieli, którym serdecznie za wszystko dziękujemy.

 

Uczeń I:
Ja dziękuję za rady,
gdy budowałem swój model latający.
Zdobyłem nagrodę!
No, to już.
To ja na tym skończę.
Uczeń II:
Ja za tabliczkę mnożenia,
której z początku
nie mogłem pojąć ani w ząb.
Na szczęście,
w głowie coś się zmienia,
coś...w szerz i w głąb.
Uczeń III:
 Ja słówko tylko...
Za mój artystyczny
taniec z piłką dziękuję.
Uczeń IV:
Ja dziękuję za lekcje
o hymnie narodowym,
który grali
przy Grobie Nieznanego Żołnierza.
To było w telewizji,
gdy myślę o tym,
serce mi mocno uderza.
Uczeń V:
A ja dziękuję także za wszystkie dwóje,
bo wziąłem się do roboty
i poszły za płoty moje kłopoty.

 

Wszyscy:
Dziękujemy, dziękujemy,  dziękujemy,
za wszystko, czym nas szkoła obdarza.
I życzymy pomyślności i chcemy
coraz mocniej myśli swoje rozżarzać.
Żebyśmy wszystko to,
czego Pani nas uczy
zapamiętali i do serc swoich wzięli
i żebyśmy nie zawiedli
w nas pokładanych nadziei.

 

Piosenka „Na dworze chłodny październik” (na melodię „Zagraj mi czarny Cyganie”)

 

Na dworze chłodny październik,
Wasze święto czcimy dziś.

Z drzewa jesienny liść opadł,

dla Was ten złoty liść.

                                   Szczęścia życzymy Wam tyle,

                                   co liści tu spadło już.

                                   Życzymy radosne chwile

                                   i mało życiowych burz.

Pamiętaj mój drogi synu,

że nauczyciel to wzór.

Bez pedagoga byś zginął,

on tobie da wiedzy wór.

 

NARRATOR:

Teraz zuchy pokażą nam, że bycie nauczycielem wcale nie jest proste. Zapraszamy do obejrzenia występu naszych młodszych kolegów.

 

 

                                                            TEATRZYK ZUCHOWY

 

Scena 1 (mama i syn, który zawiązuje sznurowadło)

Mama:

Pośpiesz się synku, pora iść do szkoły.

Syn:

Zaraz.

Mama:

Już późno, przecież dzisiaj masz być nauczycielem.

Syn:

Ojej, prawda, już idę. (Zabiera tornister i wychodzi)

 

Scena 2 (Do klasy wchodzą uczniowie i zajmują miejsca, wchodzi nauczyciel)

Nauczyciel:   Dzień dobry!

Uczniowie:    Dzień dobry!

Nauczyciel:   Wszyscy są obecni?

Uczniowie:    Nie proszę pana, nie ma Spóźnialskiej.

Wchodzi Spóźnialska

Spóźnialska:  Dzień dobry.

Nauczyciel:    Nie wstyd ci, znowu się spóźniłaś.

Spóźnialska:  Dlaczego mam się wstydzić, przecież pan codziennie mówi, że na naukę

                        nigdy nie jest za późno.

                        Zdążył Kopernik ruszyć Ziemię,

                        Gagarin zdążył ją okrążyć,

                        a ja tak rano sobie drzemię,

                        że na nic nie mam czasu… zdążyć.

                        I tym wśród innych się wyróżniam,

                        że się zegarkiem nie przejmuję,

                        więc często się na lekcje spóźniam,

                        zdążę natomiast dostać… dwóję.    (siada na swoje miejsce)

Nauczyciel:    Klopsiński!

Klopsiński:    Jestem!

                       To jest okropne, co ona robi!

                        Opinię klasy psuje nam.

                        Moja postawa klasę zdobi,

                        bo ja uważnie się przyglądam,

                        jak się na przykład bąki zbija…

                        A lekcja sobie mija, mija, mija,

                        a ja się gapię, gapię, gapię.

Nauczyciel:    Popatrz teraz Klopsiński na mnie i powiedz, co wiesz o rozbiciu atomu?

Klopsiński:    Słowo daję proszę pana, naprawdę nic, to musieli zrobić chłopaki z IIa.

Nauczyciel:    Siadaj, proszę. Dołęgowska, Dołęgowska, o czym tak marzysz?

Dołęgowska:  Czy to się zdarzy, czy nie zdarzy,

                        lubię czasami sobie pomarzyć.

                        Marzę, że jutro zamiast przyrody

                        pójdziemy z całą klasą na lody.

                        Zamiast fizyki, chociaż ją cenię,

                        będziemy w szkole mieć przedstawienie.

                            Zamiast klasówki będzie siatkówka,

                        albo, na przykład lekcja pływania,

                        że wiersz mi szybko sam wejdzie w głowę,

                        a krasnoludki… zrobią zadania.

                        Że zamiast, jak to dotychczas bywa,

                        niedostateczne same obrywać,

                        piątki wyłącznie miałabym w zeszycie.

                        Lubię czasami sobie pomarzyć,

                        bo cóż bez marzeń warte jest życie?

Nauczyciel:    Siadaj!

                        Kowalski, kto to napisał?

Kowalski:      Ja nie proszę pana. To chyba zrobił Wojtek.

Nauczyciel:   Czarna magia w tej klasie. (Papuziński rzuca papierkiem)

                       Który to rzucił? A, to ty Papuziński.

Papuziński:   Strzelanie do celu to mój konik, czy to szyba, czy balonik.

                       Starczy jeden mały ruch i zostaje drobny puch.

Nauczyciel:   Wystarczy, tym chwalić się nie trzeba.

                       Wiśniewski!

Wiśniewski:  Jestem.

Nauczyciel:   Dlaczego robisz takie same błędy, co twój sąsiad Nowak?

Wiśniewski:  Chyba dlatego proszę pana, że mamy tego samego nauczyciela.

Nauczyciel:   Uczyłem was od lata i oto ma zapłata.

                       Wy dziś dosłownie nie umiecie nic, a nic!

                       Wkładałem w puste głowy materiał naukowy.

                       Prosiłem, tłumaczyłem, nie został ślad.

                       (do widowni)

                       Przyśniło mi się wieczorem, wiecie, jak we śnie bywa czasem.

                       Że byłem panem profesorem i, że uczyłem własną klasę.

                       Widzieliście wszyscy, byłem nauczycielem, pierwszy raz i... ostatni.

                       Więc pytam: Panie profesorze, jak pan to robi, że pan może?

                       Pan się ogromnie męczy dla nas, więc my… więc ja… przepraszam pana.

 

ŻYCZENIA NA DZIEŃ NAUCZYCIELA

 

Zuch 1:    Mamy 14 październik, dniem takim cieszyć się wypada.

Zuch 2:    Dzionek beztroski, jak niedziela, bo to jest Dzień Nauczyciela.

Zuch 3:    To nie dzień, to wydarzenie i dlatego, ku pamięci, rozwijamy transparencik.

Zuch 4:    Nie ma dziś dwójek, nie ma dziś cienia,

                 zostały tylko nasze życzenia.

Zuch 5:    Ile razy pan nas pyta.

Zuch 6:    Ile kartek jest w zeszytach.

Zuch 7:    Ile kwiatów jest przy miedzy.

Zuch 8:    Ile luk jest w naszej wiedzy.

Zuch 9:    Ile siły w naszym głosie.

Zuch 10:  Ile złotych gwiazd w kosmosie.

Wszyscy: Tyle szczęścia i słodyczy nasza szkoła dzisiaj życzy.

Zuch 1:     Panu dyrektorowi.

Wszyscy:  W krzyku każdy, niech nam żyje pan dyrektor.

Zuch 2:     Wychowawcy klas.

Wszyscy:  Hej dryblaski i dryblasi, wiwat wychowawca klasy!

Zuch 3:     Pani od przyrody.

Wszyscy:  Wołaj stary, wołaj młody, wiwat pani od przyrody!

Zuch 4:     Pani od rysunków.

Wszyscy:  Niech nam żyje bez frasunku, droga pani od rysunków!

Zuch 5:     Pani od historii.

Wszyscy:  Pani chwali, pani gani, sto lat niech nam żyje pani!

Zuch 6:     Pani od polskiego.

Wszyscy:  Niech żyje nam sto lat i niech będzie zdrowy, ten, kto uczy nas polskiego oraz

                  obcej mowy!

Zuch 7:     Pani od matematyki.

Wszyscy:  Za to mnożenie dziś, naszym zdaniem, należy jej się podziękowanie.

Zuch 8:     Pani od geografii.

Wszyscy:  Wiwat, kto uczy nas geografii, bo dzięki niemu wszędzie się trafi.

Zuch 9:     Pan i pani od wuefu niech żyje.

Wszyscy:  W okrzykach każdy z nas rekord bije, pan nauczyciel wuefu niech żyje!

                  W dzionki powszednie oraz w niedziele, niech żyją wszyscy nauczyciele!

                  Hip, hip, hura! Hip, hip, hura! Hip, hip, hura!

Zuch 10:   Bo dzięki nim umiemy wiele.

Wszyscy:  Niech żyją nam nauczyciele!

Zuch 1:     Na śpiew jest pora, a więc na scenkę,

                  proszę orkiestrę oraz piosenkę.

Wszyscy śpiewają na melodię „Zawsze niech będzie słońce”

Zawsze niech będzie szkoła, niech się cieszą nią dzieci.

Wiwat nauczyciele, jaki piękny jest świat!

 

Piosenka na Dzień Nauczyciela

Przeminęły długie wieki, lecz pamięta stary Kraków,

jak rozbrzmiewał w jego murach wesoły gwar krakowskich żaków.

Żak w nauce był wytrwały, bo w potęgę wiedzy wierzył.

My idziemy w jego ślady, by mieć w głowach jak należy.

           Ref. Dzisiaj w szkole wielkie święto,

                   dlatego mówi każdy zuch:

                   Wiwat, wiwat nasz profesor,

                 wiwat nasz najlepszy druh!

On uważnie nas prowadzi przez zielone szkolne lata,

jasne okno nam otwiera na wszystkie cztery strony świata.

Więc za serce zawsze czułe i dobroci całe morze,

za codzienny trud i troskę – dziękujemy profesorze.

            Ref.

 

NARRATOR:

          Na zakończenie tej uroczystości pragniemy jeszcze raz podziękować wszystkim pracownikom naszej szkoły za cierpliwość, wyrozumiałość i ogromną życzliwość, którymi nas obdarzają każdego dnia. Niech żyją w zdrowiu. Niech im dopisuje szczęście. Niech uśmiech nie znika z ich twarzy. Wstańmy i zaśpiewajmy dla nich: Sto lat!

 

Wszyscy wstają i śpiewają „Sto lat”.

 

         W scenariuszu wykorzystano teksty utworów Stanisławy Zakrzewskiej, Wandy Chotomskiej, Wacława Bisko, Marii Terlikowskiej, Joanny Kulmowej – „Zuchowe Wieści” i „Nasze ogniska”cz.5 , „Piosenkę na Dzień Nauczyciela” Wiktora Maksymkina, wiersz Czesława Janczarskiego „Słowa dla naszej Pani” oraz scenariusz opracowany przez Jolantę Nowaczek (publikacja internetowa). Wykorzystano też teksty z wcześniejszych publikacji internetowych, których autorstwa nie byłyśmy w stanie ustalić.

                                                                                               Opracowały:

                                                                                                Danuta Kalicińska

                                                                                                Katarzyna Kamińska

                                                                                                Anna Czajkowska

               

         Uroczysta akademia z okazji Dnia Edukacji Narodowej, według tego scenariusza,  odbyła się w naszej szkole 16 października 2007 roku. Przygotowali ją uczniowie z klasy II b, zuchy z klasy II d oraz wybrani uczniowie z klas: V a , V c i V e, pod kierunkiem pań: Danuty Kalicińskiej, Katarzyny Kamińskiej i Anny Czajkowskiej .

         Młodzi artyści spisali się dzielnie, pomimo tego, że musieli występować kolejno ąż dwa razy , dla młodszej i starszej widowni.                                                       

                                                                                                 Autorki
 

 

powrót